Na Mazurach ten sam biznes może jednego dnia rozmawiać z mieszkańcem, turystą, organizatorem wydarzenia i lokalnym partnerem. Do tego dochodzi sezonowość oraz bardzo praktyczne pytania: czy jest parking, jak dojechać, czy trzeba rezerwować i co zrobić przy gorszej pogodzie.
Lokalność jest w szczegółach
Dobry materiał lokalny nie musi co drugie zdanie powtarzać nazwy miasta. Ważniejsze jest to, czy odpowiada na pytania osób, które naprawdę chcą skorzystać z usługi, wydarzenia albo miejsca. Godziny, dojazd, cena, termin i ograniczenia często budują więcej zaufania niż duże hasło reklamowe.
Mieszkaniec i turysta nie szukają tego samego
Mieszkaniec zna region i szybko wyłapie sztuczny język. Turysta częściej potrzebuje kontekstu: gdzie zostawić samochód, ile trwa dojazd, co jest w pobliżu i czy plan da się zmienić. Warto rozdzielać komunikaty zamiast zakładać, że jedna kreacja zadziała na wszystkich.
Sezon trzeba planować wcześniej
Jeżeli firma żyje z lata, działania na czerwiec, lipiec i sierpień nie powinny powstawać dopiero w czerwcu. Wcześniej trzeba przygotować zdjęcia, aktualne informacje, oferty, podstrony i sposób reagowania na pogodę lub zmiany programu.
Lokalny marketing nie kończy się na social media
W zależności od firmy ważniejsze mogą być: wizytówka Google, dobra strona, aktualny kalendarz wydarzeń, lokalne media, partnerzy, oznaczenie miejsca albo zwykła informacja na miejscu. Kanał powinien wynikać z drogi klienta, a nie z mody.

Eventy i region
Eventy i region
Eventy i region